Czytam wiadomości o kolejnej budowie nowej drogi i chodnika na skraju gminy (do jakiegoś zadupia, gdzie stoją może 4 domy), a sam, od 10 lat, chodzę po dziurawym i sfalowanym chodniku. Chodzę ja i jeszcze z 600 osób dziennie, w tym coraz więcej osób starszych z tzw. "balkonikami".
Czytam o podwyżkach opłat za ścieki i zastanawiam się, gdzie jest przyczyna? Na wiele pytań, nawet nie szukałem odpowiedzi, ale najlepsze są odpowiedzi na pytania, których wcześniej nie potrafiłem nawet zadać. Przywoływana poprzednio książka "Wanna z kolumnadą" Filipa Springera - zbiór reportaży o polskiej przestrzeni - nieco mnie oświeciła w temacie miast i wsi.