Często spotykanym widokiem na ścianach budynków w naszej okolicy są liczne zazielenienia. To glony. W przeciwieństwie do grzybów nie potrzebują materii organicznej, by się rozwijać - stąd częstym widokiem jest ich obecność na kamieniach i - niestety - tynkach (choćby tych najstaranniej wykonanych).
- Glony nie są szkodliwe tak długo, jak długo nie wytworzą warstwy, która posłuży grzybom i mchom. Glonami nie ma się co przejmować - są jedynie informacją, że nie ma odpowiedniego przewiewu i suszenia powierzchni ściany - pisze prof. Marta Wrzosek, która o tych organizmach wie wszystko.
| Północna elewacja budynku mieszkalnego. |